Kto powiedział, że czasownik to be trzeba wkuwać w ciszy, siedząc w ławkach? Nasi uczniowie z klasy 4a udowodnili, że można inaczej!

Zamiast zeszytów i długopisów wzięliśmy kartki i taśmę. Przykleiliśmy je do podłogi w klasie, a z kartek powstały prawdziwe klasy do skakania! Buty poszły w kąt, bo skakaliśmy w skarpetkach.

Z każdym skokiem odmiana wchodziła do głowy coraz lepiej. A jak to wyglądało? Prawdziwy pokaz kreatywności! Jedni skakali na jednej nodze, inni do tyłu,  a najodważniejsi dorzucali obroty!

Śmiech i ruch sprawiły, że forma „to be” zostanie w pamięci dłużej niż niejedna kartkówka. Bo najlepiej uczymy się wtedy, kiedy świetnie się bawimy! 

Nauka może być zabawą. Wystarczy kilka kartek papieru, taśma malarska i …dużo energii!